
Krwawa Mary i Czarna Mańka w Ave Pegaz
Pan pomidor wlazł na tyczkę I przedrzeźnia ogrodniczkę. “Jak pan może, Panie pomidorze?! – ten wierszyk Jana Brzechwy

Pan pomidor wlazł na tyczkę I przedrzeźnia ogrodniczkę. “Jak pan może, Panie pomidorze?! – ten wierszyk Jana Brzechwy

„Addio pomidory” – te słowa dźwięczą w uszach tak zwanemu polskiemu inteligentowi, ilekroć pochyli się,