DOBRE CZASY WRACAJĄ

Goście restauracji „U Wieniawy” świetnie znają wizerunek naszego patrona, jeszcze w stopniu pułkownika, gawędzącego z poetami na słynnym pięterku w „Ziemiańskiej”. 😉

 

Ta scenka nie tylko znakomicie symbolizuje ducha przedwojennej Warszawy, przedstawia również najważniejszy cel naszej działalności – wskrzeszenie najświetniejszych wzorców życia towarzyskiego tamtej epoki. Chcemy przejrzeć się w jej legendzie, jak w zwierciadle czasu, poszukując smaków, odtwarzając barwną atmosferę i przywracając pamięci kolorowych ludzi, którzy ją tworzyli. 🥂

 

Nieprzypadkowo Wieniawa, sam żołnierz i poeta, w pamięci pokoleń przetrwał przy artystycznym stoliku w tak doborowym towarzystwie. Nie przypadkiem zwano go „szwoleżerem na pegazie”, nie przypadkiem więc nasz bar nazwaliśmy „Ave Pegaz” i nie przypadkiem patronuje mu Julian Tuwim, jeden z wielkich zasiadających z Wieniawą na pięterku w „Ziemiańskiej”.

 

Życie towarzyskie międzywojennej Warszawy toczyło się w przestronnych salach, na zacisznych pięterkach, w artystycznych barach i wytwornych gabinetach. Prowadziły do nich ścieżki wtajemniczenia, doskonale znane prawdziwym arcybywalcom.

 

Co je łączyło?
👨‍🍳 Niezawodna kuchnia!

 

Ta – jak powiadał jeden z najsłynniejszych wówczas restauratorów – „dobra dusza, bez której żadne ciało nie zazna uciechy”.

 

U nas dobre czasy wracają – dlatego restauracja „U Wieniawy” i jej bar artystyczny „Ave Pegaz” po tygodniach ambitnej modernizacji mają jedną duszę, ba, jedno serce – kuchnię, doskonale przygotowaną do podjęcia najbardziej wymagających Gości.

 

🐴 Niebawem objawimy też jeszcze jedną niespodziankę, na razie jednak niech pozostanie sekretem czuwających nad nami duchów dawnej Stolicy.
Dziś Wieniawa zaprasza pod skrzydła Pegaza!